W mojej lodówce wiele się dzieje

refrigerator-148332_1280Dlatego powstał mój BLOG 🙂

Tłok w mojej lodówce powstał, z powodu pewnej przypadłości… Otóż dostaję totalnego zawrotu głowy, gdy wchodzę do marketu. Nie interesują mnie promocje ciuchów, sprzętów ani proszków do prania. Mój wzrok od razu kieruje się w stronę półek z żywnością.
Też tak macie czy tylko ja jestem taki krejzol? 🙂
Kupuję dużo i rozmaicie. Nie ma znaczenia czy to kuchnia tajska, meksykańska czy coś swojsko polskiego. Liczy się to, że w mojej głowie krąży wiele pomysłów jeszcze wtedy, gdy produkt jest na sklepowej półce. Myślami jestem już w kuchni i pichcę 🙂
Mania zakupów to nie temat przewodni – nie kupowałabym tyle, gdybym… nie kochała gotować…i jeść 🙂

Blog będzie o tym co gotuję z produktów, które już mam w lodówce, których data przydatności zbliża się ku końcowi lub z takich których nie lubię w postaci, w jakiej je kupuję.
Mnóstwo kombinacji i mam nadzieję inspiracji dla Was drodzy Czytelnicy 🙂

(!) Pamiętajcie, że taka „mania” nie dla wszystkich ma pozytywne skutki. Problemem jest tu przede wszystkim marnotrawstwo, którego nie znoszę (choć zdarza mi się, przyznaję się bez bicia). Wszystko za sprawą braku kontroli nad tym co mamy w lodówce, ale również tego, jak długo te rzeczy pozostaną w pełni świeże, zanim sobie o nich przypomnimy.
Jak tego uniknąć i nie zagubić się w stosach produktów, wykorzystać każdy z nich przed upływem daty ważności?

O tym wkrótce 😉

Reklamy